W tym okresie nastąpił
W tym okresie nastąpił w mojej karierze gimnastycznej pewien zastój, związany chyba z nadmiarem nauki i zajęć sportowych objętych programem. Doktor, wyśmienity psycholog, wykorzystał doskonale tę sytuację. Mówił, że w gimnastyce nic już nie zwojuję, choćby dlatego, że sędziowie ze względu ną niski wzrost zawsze ujmą mi co najmniej 0,2 punkta. Natomiast w ciężarach perspektywy mam ogromne, bowiem liczy się tu to co podniosę. I on, jeśli będę wytrwale trenował gwarantuje mi szybkie dostanie się do kadry, a nawet wyniki na światowym poziomie". Na dostanie się do kadry czekał jednak aż 7 lat. Być może doszłoby do tego szybciej, gdyby nie brak decyzji międzynarodowej federacji o wprowadzeniu wagi muszej. Niski wzrost, mała waga ciała, słabe nogi, przyzwyczajone do ćwiczeń gimnastycznych nie dawały mu wielkich szans na odnoszenie sukcesów w wadze koguciej. Nie stracił jednak zapału do pracy. Zwiększył obciążenie treningowe, starając się rozwinąć siłę, zwłaszcza nóg. Miał dużo szczęścia', że trafił do warszawskiego AZS, sekcji wówczas wiodącej w polskich ciężarach, a tym samym pod opieką Dziedzica. „Doktor cały czas wierzył we mnie. W chwilach, kiedy chciałem wszystko rzucić podtrzymywał mnie na duchu. Tłumaczył, że w ciężarach sukcesy nie przychodzą łatwo, a w moim przypadku, gdy muszę startować w wyższej wadze, droga ta proporcjonalnie się wydłuża."
Program do rachunków - darmowy | Implanty Kraków |