Sport traktowałam serio, ale nie był dla mnie wszystkim, gdyż studiowałam, zajmowałam się domem i dziecMeim (dzi-
siaj 15-Ietnia córka Elżbieta skacze wzwyż 174). Interesował mnie teatr, opera, kino, lubiłam towarzyskie spotkania. I jeżeli nawet w okresie mojej kariery sportowej musiałam często z tych przyjemności rezygnować, to głównie dlatego, iż lubię robić jedną rzecz, a dobrze. Sport był dla mnie walką z własnym charakterem, który narzucał mi ambitne cele, a ja je starałam się realizować. Po zakończeniu kariery sportowej przez dłuższy czas trenowałam młodzież. Ale myślę, iż będę musiała z tego zrezygnować. Nie lubię robić niczego połowicznie. Przyszedł czas, by skoncentrować się na praktyce lekarskiej - chciałabym i na tym polu osiągnąć nie mniejsze sukcesy niż w sporcie. Czasami nawet zadaję sobie pytanie, czy gdybym po Igrzyskach w Melbourne skończyła karierę, to teraz nie byłabym znacznie dalej - w moim zawodzie. Mówię to bez rozgoryczenia, ot, tak po prostu rozmyślam. Ale niczego nie żałuję, mam przed sobą jeszcze dosyć czasu, a energii i wytrwałości nie powinno mi zabraknąć."
ko od pilota. On decyduje o locie, o losie lekarza czy sanitariusza, wreszcie pacjenta, który gdzieś tam w Polsce czeka na jedyną szansę. Hasło „ratunek" najczęściej oznacza dla pilota ogromne ryzyko. Niebezpieczna praca, choć loty ratunkowe stanowią tylko niewielki procent zajęć. Na co dzień przemierzają kraj wzdłuż i wszerz, przewożąc chorych z jednej lecznicy do drugiej, na konsultacje, zabiegi, konsylia. To ich normalna robota. Rapidshare | Prosty program do faktur | narkoza stomatolog Warszawa
|