To wszyscy wiedzą, ale kto jeszcze? On, zwykle opanowany, niewiarygodnie spokojny, wytężał słuch. Nie mógł się doczekać...
- ... oraz Franek Kępka i Janek...
Po chwili oszałamiającej radości przyszły refleksje. Jak będzie w Anglii? Przyjadą wszak najlepsi z całego świata, a to jego pierwszy start za granicą...
Debiut poza granicami kraju w tak poważnej - najpoważniejszej w szybownictwie - imprezie wzmagał emocje. Bezsenne noce, wypełnione dyskusjami z samym sobą na temat techniki, taktyki lotów. Jak spisywać się będą w specyficznych warunkach brytyjskiej aury polskie szybowce, jak on potrafi wykorzystać doświadczenia wyniesione z tysięcy lotów w kraju? - te pytania dręczyły go nieustannie. Miał startować w klasie otwartej, w której praktycznie nie było ograniczeń. W ostatniej chwili - nie miał już wyboru, bo nie zdążono przygotować jego „Zefira" - musiał latać na „Foce IV", szybowcu klasy standard, o niższych parametrach i rozpiętości skrzydeł ograniczonej do 15 metrów. Śmiał się później głośno ze swych obaw i niepokojów. South Cerney bowiem przeżyło dzięki nieznanemu na szybowniczym forum Polakowi niecodzienną sensację. Debiutant został mistrzem świata, co dla wszystkich stanowiło ogromną niespodziankę. ogłoszenia poznań | Okna Poznań | Rapidshare
|